Emocje w zawodach medycznych: lekarza, fizjoterapeuty, personelu pielęgniarskiego jak i pozamedycznych: szczególnie na stanowisku rejestracji są codziennym doświadczeniem tych pracowników.
Na szczęście coraz częściej mówi się o tym. Paradoksalnie trudna sytuacja dla pracowników ochrony zdrowia jaką była pandemia covid spowodowała, że coraz częściej personel placówek medyczny zadaje pytanie: jak radzić sobie w trudnych, emocjonalnych rozmowach?
To też kwestia tego, że coraz częściej dociera do pracowników ochrony zdrowia waga dbania o swój dobrostan psychiczny. Jest to szczególnie ważne, gdy wykonuje się, tak jak pracownicy placówek, medyczny zawód pomocowy.
Specyfika pracy w zawodach pomocowych
Może znacie historię, która to obrazuje specyfikę zawodów pomocowych:
Stewardesa w samolocie instruuje pasażerów jak mają zachować się w sytuacji zagrożenia. Mówi, że jeśli pasażer opiekuje się inną osobą, to w sytuacji, gdy np. jest potrzeba założyć maskę tlenową to najpierw powinien założyć ją…
No właśnie komu?
Wyobraźmy sobie, że jest to mama z dzieckiem. W pierwszym odruchu często odpowiadamy, że pomożemy dziecku. Tymczasem stewardesa instruuje, by mama zaczęła od siebie, bo inaczej może nie zdążyć pomóc dziecku…
Podobnie jest w pracy w przychodni czy szpitalu: gdy zadbacie o siebie, będziecie mogli wykonywać swoją pracę skutecznie. Na szczęście można nauczyć się dbać o swój dobrostan psychiczny. Kluczową kwestią jest właśnie radzenie sobie ze swoimi emocjami.
Pokażę Wam praktyczne wskazówki z tym związane.
Emocje w zawodach medycznych – czym jest praca emocjonalna?
Samo pojęcie pracy emocjonalnej może być wielorako rozumiane. Zaraz moja definicja, a teraz krótka historia:
Wyobraź sobie, że po raz kolejny padł system komputerowy. Pacjenci nie potrafią zrozumieć, że nie jesteś w stanie wydrukować im papierowej recepty z tego powodu. Na dodatek bardzo zależy Ci, by tego dnia wyjść punktualnie z pracy.
To historia lekarki POZ, która sama na zakończenie przyznała: „wkurzyła mnie ta sytuacja, pomimo, że zazwyczaj staram być się spokojna przy tego typu awariach”.
Wracając do definicji pracy emocjonalnej. Dla mnie to kwestia pracy, gdzie emocje towarzyszą nam mocno. Jak widać z historii: dotyczy to różnych trudnych kontaktów z pacjentem. Czasami wynikających z sytuacji, na które nie mamy wpływu, co jeszcze bardziej utrudnia panowanie nad emocjami.
Po drugie zarówno etyka zawodowa, jaki i często oczekiwania pracodawców nie pozwalają nam zareagować w sposób, jaki podpowiadają nam emocje. Jest oczekiwanie, że nasza reakcja będzie zgodna ze społecznie akceptowanym i oczekiwanym wizerunkiem zawodowym.
Czyli, że pomimo „wkurzenia” w spokojny sposób będziemy prowadzić rozmowę z pacjentem, któremu jak mówiła lekarka „nie szło się wytłumaczyć, że to naprawdę nie moja wina i nie mogę mu teraz wydrukować recepty”.
Można powiedzieć, że efektem pracy emocjonalnej jest okazywanie zaangażowania emocjonalnego w sposób społecznie oczekiwany, a zarazem autentyczny.
Bardzo ważny jest ten człon: „w sposób autentyczny” Czyli nie chodzi o udawanie spokoju czy wręcz przyjaznej postawy „na wierzchu”, gdy w efekcie jest się wkurzonym. Nie chodzi o to, by w „sztuczny sposób” uśmiechać się, gdy tak naprawdę czujemy złość.
Jest to ważne z dwóch powodów:
- dla Twojego zdrowia psychicznego. Udawanie innych emocji niż te, które odczuwa się może skończyć się dużymi problemami. Badania pokazują, że taka sytuacja może np. doprowadzić do wypalenia zawodowego.
- Pacjent i tak nie uwierzy w sztuczne emocje – więc łatwo doprowadzić do eskalacji konfliktu – zamiast do spokojnego rozwiązania problematycznej sytuacji.
Co możesz zrobić? Językiem pracy emocjonalnej odpowiedź jest następująca – potrzeba jest tzw. głęboka zmiana emocjonalna.
Jak to zrobić? Proponuję podejście z jednej ze szkół psychoterapii.
Przeczytaj również:
- trudny pacjent: 6 zasad ułatwiających kontakt
- komunikacja z pacjentem
- skarga pacjenta-procedury postepowania
- pacjent roszczeniowy
Jak zmienić swoje emocje poprzez zmianę sposobu myślenia o trudności
Chcę pokazać Wam podejście wywodzące się z terapii poznawczo – behawioralnej i badań nad optymizmem i pesymizmem.
Jest to bardzo praktyczne ujęcie – zwłaszcza w kontaktach z pacjentami.
Świetnie jest przedstawione w publikacji: Umysł ponad nastrojem. Zmień nastrój poprzez zmianę sposobu myślenia.
Tytuł z jednej strony doskonale oddaje sedno tej techniki, w której jesteśmy zachęcani, by przez zmianę myślenia o sytuacji/trudności wpłynąć na swoje emocje.
Z drugiej strony książka ta zawiera zarówno praktyczne wskazówki jak i propozycje ćwiczeń, które pomogą Ci zmienić swój sposób myślenia o trudnościach i w ten sposób wpłynąć na swoje emocje i nastroje.
Emocje w zawodach medycznych – przykład
Posłuchajcie pielęgniarki odpowiedzialnej za rejestrację wizyt do onkologa:
Dzwoniłam do pacjentki w sprawie zmiany terminu wizyty z powodu reorganizacji w Klinice. Pacjentka nie przyjmowała tego do wiadomości, więc wyzywała, że jestem – cytuję – „ beton” i „słup soli”, że nic nie rozumiem. I gdyby ktoś z mojej rodziny był chory to znalazłabym termin. Pacjentka była zła wręcz wściekła, szukała ujścia swojego rozczarowania prowokując potyczki słowne. Gdy jej się to nie udawało, wrzeszczała i krzyczała.
Im dłużej trwała rozmowa a właściwie monolog pacjentki tym bardziej czułam, że jestem zdenerwowana i zła, że mam dość takiego traktowania, bo niczym sobie na to nie zasłużyłam. Byłam rozgoryczona, bo cała ta sytuacja wyniknęła z przyczyn niezależnych od nas.
Myślę, że ten opis sytuacji jest bliski wielu pracownikom ochrony zdrowia.
Niezależnie czy jest to rozmowa przy okazji rejestracji, czy w gabinecie zabiegowym lub lekarskim. Wykorzystam ją do przedstawienia, jak sposób myślenia działa na nasze emocje.
Myśli – emocje: schemat działania
Schemat jest zawsze podobny:
- Konkretna sytuacja (my przyjrzymy się tzw. trudnym rozmowom)
- Emocje – czyli odpowiedź na pytanie: co czułeś/łaś w tej sytuacji?
- Myśli – co myślałeś/myślałaś, jakie myśli przyszły Ci do głowy ZANIM zaczęłaś/łeś się tak czuć?
Ten schemat zwraca uwagę na to, że emocje są odpowiedzią na nasze myśli.
Niestety czasami nasze AUTOMATYCZNE myśli (czyli to co w pierwszym odruchu „przychodzi nam do głowy”) mogą spowodować, że emocje będą bardzo silne.
Dodatkowo nie sprzyjające dalszemu prowadzeniu rozmowy. W naszym przykładzie np. złość czy rozgoryczenie.
W takiej sytuacji zadaniem jest przyłapanie się na swoich AUTOMATYCZNYCH myślach.
Potem próba ich zmiany, tak by emocje, które pojawią się – pomogły w spokojnej i konstruktywnej rozmowie.
W naszym przykładzie myśli typu: nie zasłużyłam sobie na takie traktowanie, to nie moja wina, a pacjentka wyżywa się na mnie – mogły przyczynić się do pojawienia się uczucia złości.
Warto wtedy zastanowić nad myślami alternatywnymi.
W tej sytuacji mogłoby to być: w takiej sytuacji z kimkolwiek by pacjent nie rozmawiał – byłby nieprzyjemny, to nie jest o mnie osobiście. On się boi o swoje zdrowie i dlatego tak reaguje.
Krótka uwaga do omówionego przykładu: masz prawo do każdej myśli w trudnej sytuacji. Technika ta nie polega na tym, by oszukiwać się. Celem jest znalezienie takiego sposobu interpretacji zachowania pacjenta, który ułatwi spokojną reakcję.
Dzięki temu uwolni nas też od trudnych emocji. Jest to też przykład „głębokiej zmiany emocjonalnej”. Faktycznie poprzez zmianę myśli zmieniamy swoje emocje, a nie „oszukujemy” zmiany.
Zachęcam do przetestowania tej techniki w praktyce!
O emocjonalnych rozmowach przeczytasz także tutaj: emocjonalna rozmowa z pacjentem
Photo by Bernard Hermant on Unsplash



{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }