Pacjent z zaburzeniami depresyjnymi czy obniżonym nastrojem to wbrew pozorom nie jest domena tylko psychiatrów czy psychologów.
Z takimi pacjentami spotkasz się w każdej placówce medycznej. Na dodatek spotkasz się coraz częściej, bo dane WHO i NFZ są tutaj mało optymistyczne.
Jak pisze NZF w temacie depresji:
Depresja stanowi coraz większy problem zdrowotny i społeczny. Według szacunków Światowej Organizacji Zdrowia do 2030 roku depresja będzie najczęściej występującą chorobą na świecie. Szacuje się, że w Polsce na depresję choruje ok. 1,2 mln osób. Dane NFZ wskazują, że w 2021 r. świadczenia z rozpoznaniem głównym lub współistniejącym depresji udzielono 682 tys. pacjentom.
To pokazuje wagę problemu. Pokazuje też, że lekarze, pielęgniarki czy fizjoterapeuci spotykają takich pacjentów często.
Przecież pacjent z zaburzeniami depresyjnymi choruje na grypę, szczepi się, czy rehabilituje.
Także wśród pacjentów onkologicznych obniżony nastrój czy depresja pojawia się. Dlatego tak ważna jest świadomość tego tematu wśród personelu medycznego.
Przecież pacjent z zaburzeniami depresyjnymi choruje na grypę, szczepi się, czy rehabilituje.
Poniżej kilka konkretnych technik, które ułatwią komunikację z takimi pacjentami.
Bazowałam na bardzo dobrej publikacji na ten temat: Komunikowanie się z chorymi psychicznie, Ewa Wilczek – Rużyczka, 2019, PZWL Wydawnictwo Lekarskie). Tu link do książki: https://pzwl.pl/Komunikowanie-sie-z-chorym-psychicznie,99123210,p.html
Przeczytaj również:
- skuteczna komunikacja z pacjentem
- polityka ochrony dzieci przed krzywdzeniem w podmiocie-medycznym
- RODO w pytaniach i odpowiedziach
- prawo do poszanowania godności i intymności
Pacjent z zaburzeniami depresyjnymi – jak komunikować się?
- Po pierwsze: skup się na pacjencie: w momencie wizyty u pacjenta kluczowym jest skupienie się tylko na nim: na tym co mówi, czego oczekuje. Przeciwieństwo to sytuacja, gdy myślami jesteśmy już u następnej osoby, itd.
- Następnie: bądź otwarty, empatyczny i akceptujący – narzędziem jest tu wyrażanie zrozumienia (empatii),
- Ponadto: uważnie (aktywnie) słuchaj pacjenta,
- Jak również: zachowaj spokój, ale jednocześnie bądź aktywny i zdecydowany w swoim zachowaniu.
Zobacz też przydatne techniki:
- Milczenie terapeutyczne. Milczenie może być dobre. Jest też trudne. Oczywiście nie chodzi, by cały czas milczeć, ale by dać pacjentowi czas na nazwanie swoich emocji, możliwość zastanowienia się czy też czas na podjęcie decyzji. Dlatego też dobre milczenie wymaga pracy komunikacją niewerbalną: kontaktu wzrokowego, uśmiechu.
- Identyfikacja mocnych stron: mówienie czy też uświadomienie pacjentowi jego mocnych stron.
- Informowanie: wyjaśnianie wątpliwości pozwala zmniejszać niepokój i buduje poczucie bezpieczeństwa. Pomocne jest też informowanie o postępach, przebiegu leczenia, itd.
- Redukcja nierealistycznych obaw – poprzez urealnienie i słowne wyrażenie wątpliwości. Do stosowania w sytuacji, gdy chory wykazuje zaburzenie spostrzegania (negatywne myśli). Pokazanie innego punktu widzenia (np. wyrażanie wątpliwości w stosunku do tego co powiedział pacjent), nie konfrontacja, ale zakomunikowanie innego punktu widzenia, jednocześnie akceptując poglądy pacjenta.
Np. ukonkretnianie: pacjent: „nie radzę sobie w ogóle z tymi ćwiczeniami,” fizjoterapeuta: „z którym konkretnie, bo ja widzę, że ćwiczenie X wychodzi bardzo dobrze, w przypadku ćwiczenia Y…”
- Klaryfikacja. Jak pisze H. Knapp, Komunikacja w terapii (2009) ”Klaryfikacja przez dążenie do uzyskania większej liczby szczegółowych informacji odnosi się do niejasnych czy urwanych wątków, na które natrafiamy w wypowiedzi pacjenta”.
Czyli, gdy wypowiedź pacjenta była niejasna, użył niezrozumiałych dla Ciebie słów, lub użył ich w niezrozumiałym kontekście – poproś go o wyjaśnienie/doprecyzowanie.
Np. Użył Pan (tu pada niezrozumiałe określenie), czy mógłby Pan to szerzej wyjaśnić?” albo „Co ma Pan na myśli, mówiąc…” czy też „Chciałbym się upewnić, czy dobrze zrozumiałem…”
- Odzwierciedlanie. Odzwierciedlenie uczuć jest to wypowiedź, w której nazywamy emocje lub uczucia jakich doświadcza pacjent opowiadając o jakichś istotnych (często trudnych) dla niego sprawach.
Odzwierciedlenie może brzmieć następująco: „To musi być rzeczywiście trudne do wytrzymania”, „W pana słowach jest dużo smutku”. Stosując tę technikę komunikujesz pacjentowi, że jesteś zaangażowany w rozmowę. Odzwierciedlenie pomaga też zaakceptować przeżycia rozmówcy.
- Wspieranie + budowanie nadziei. Delikatna mobilizacja do działania, metoda małych kroków.
Chcesz przeszkolić swój personel medyczny z zakresu komunikacji z pacjentami, w tym z osobami z zaburzeniami depresyjnymi, osobami ze szczególnymi potrzebami? Jeśli tak: zachęcam do kontaktu mailowego lub telefonicznego.
Pacjent z zaburzeniami depresyjnymi – czego nie mówić?
Nieważne, że mamy dobre intencje pewne zdania/wyrażenia mogą zadziałać odwrotnie: zamiast pomóc zaszkodzić. Oto one.
- „Wszystko będzie dobrze”, „Proszę się tak nie przejmować”, „Inni mają gorzej”. Bagatelizowanie problemu, może pogrążyć osobę w depresji.
- „Proszę wziąć się w garść”. Mówimy do osoby z depresją: ogarnij się, a nie mówimy do osoby chorej np. na cukrzycę: nie choruj. Depresja jest taką samą chorobą jak: cukrzyca, niedoczynność tarczycy, rak, itd.
- „Ma Pani dla kogo żyć, da Pani radę”, „Proszę Pani, ile znam gorszych przypadków… i ludzie dają radę”. Z tego powodu możesz wpędzić pacjenta w poczucie winy.
- „Jak zmobilizuje się Pani do działania/ćwiczeń, to będzie lepiej”. Czasami faktycznie chory może nie mieć siły na ćwiczenie. Inaczej niż osoba zdrowa widzi wysiłek związany z ćwiczeniem – może być to w danym momencie dla niego za trudne. Depresja to choroba witalności.
- „Wiem, co Pani czuje”. Człowiek, który nie miał depresji nie ma pojęcia, co przeżywa osoba chora. A nawet jeśli ktoś miał depresję, to możliwe, że „przechodził ją inaczej”. To nie pomoże dotrzeć do osoby z depresją, a wręcz przeciwnie. Pomóc może: indywidualne traktowanie.
Pacjent z zaburzeniami depresyjnymi w gabinecie lekarza POZ czy specjalisty
Spisałam już wskazówki dotyczące zarówno zasad komunikowania się jak i tego czego nie mówić pacjentom z obniżonym nastrojem czy też w depresji. Na zakończenie chciałabym zwrócić uwagę na jeszcze jedną sprawę.
Współpracuję ze szpitalem dziecięcym, który zajmuje się leczeniem między innymi mukowiscydozy. Często i mali pacjenci i ich rodzice – gdy dowiadują się o chorobie dziecka – mają obniżony nastrój.
To całkiem naturalne. O tym jakie etapy towarzyszą pacjentowi czy jego rodzinie, gdy słyszy złą diagnozę pisałam tutaj: złe informacje – perspektywa pacjenta. Jednak niektórzy radzą sobie z tym sami, inni potrzebują profesjonalnego wsparcia. Właśnie, gdy obniżony nastrój długo utrzymuje się.
Wtedy personel medyczny – tak to było w tym szpitalu – pyta w jaki sposób najlepiej może pomóc pacjentowi i jego rodzinie.
Dla mnie odpowiedź jest jedna: w przyjazny sposób opisać co widzą i że martwi ich to. Zasugerować kontakt z psychologiem czy psychiatrą, by pacjent lub jego rodzina upewnili się – czy nie powodu do obaw.
Często właśnie ktoś z boku, a taką rolę pełni wtedy personel medyczny szybciej wyłapuje zmiany, czy też łatwiej mu zobaczyć jak długo one trwają.
Stąd w tytule o POZ, bo przecież pielęgniarki i lekarze widują swoich pacjentów regularnie. Często szybciej niż rodzina pacjenta zauważą pogarszający się nastrój. To moc spojrzenia z boku plus wiedza medyczna.
W ten sposób też przyczynicie się do „oswojenia” pacjentów z tematem zdrowia psychicznego, co jest niezwykle ważne biorąc pod uwagę alarmujące dane WHO.
Photo by Kristina Tripkovic on Unsplash



{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }